Wrzosowy Tartak Chocianów Zdjęcia Ślubne
Naturalny reportaż ze ślubu Anity i Karola. Zobacz zdjęcia z miejsca, które surowość starej stodoły łączy z klimatem wesela w stylu wikingów.
Planujecie ślub w Wrzosowym Tartaku?
Fotografuję w Chocianowie i okolicach bez dodatkowych opłat za dojazd. Napisz do mnie – sprawdzę dostępność terminu na rok 2026/2027.
Sprawdź mój terminŚlub Anity i Karola odbył się w Wrzosowym Tartaku w Chocianowie – sali, która zamiast klasycznego złota oferuje surowe drewno, las i zapach przygody. Całość została zaplanowana w klimacie wikingów. Od detali przy wejściu, przez stylizowane stroje gości, aż po wystrój stołów, każdy element spójnie oddawał autentyczną pasję pary młodej.
Dzień zaczęliśmy od ceremonii w kościele w Polkowicach. Po krótkiej podróży pod Chocianów, reportaż nabrał dynamiki bezpośrednio w przestrzeniach starego tartaku. Szukałem kadrów naturalnych – bez wymuszonego pozowania i zbędnej reżyserii. W takim miejscu jak to, wystarczy obserwować: grę słońca między dębowymi belkami i nieudawaną energię ludzi, którzy świętowali ten dzień po swojemu.
Wrzosowy Tartak to jedna z tych sal na Dolnym Śląsku, która nie potrzebuje filtrów, by wyglądać dobrze na zdjęciach. Zobaczcie pełny zapis tego wydarzenia. Od zapachu drewna o poranku po ostatni taniec pod gołym niebem. Jeśli szukacie fotografa ślubnego w Chocianowie lub Lubinie, zapraszam do zapoznania się z moimi realizacjami i stylem pracy w tym regionie.Surowe detale i wikingowa dusza
Realizacja wizji Anity i Karola zaczęła się od odważnej decyzji – wyboru miejsca, które nie narzuca ram, ale pozwala oddychać pasji. Wrzosowy Tartak w Chocianowie stał się fundamentem tego reportażu. Przygotowania, choć intensywne, przebiegały w atmosferze niespotykanego spokoju i pewności, że każdy wybrany element ma znaczenie.
W centrum naszej uwagi znalazły się detale nawiązujące do kultury wikingów. To nie były tylko rekwizyty – skórzane akcenty, ręcznie kute ozdoby i surowe tkaniny były wyrazem osobowości pary młodej. Dokumentowanie tych przygotowań było dla fotografa czystą przyjemnością. Skupiliśmy się na fakturach i naturalnym świetle, które wydobywało charakter strojów, tworząc wstęp do historii pełnej północnej siły.
Cały dzień, od pierwszego ujęcia w trakcie przygotowań po huczne wesele, był starannie zaplanowaną opowieścią o byciu razem na własnych zasadach. Jako twórcy reportażu staraliśmy się uchwycić ten miks emocji – od determinacji po czystą, luźną radość. Zdjęcia ze ślubu w Chocianowie, które tu widzicie, to zapis chwili, w której rzemiosło spotyka się z historią, tworząc pamiątkę bez daty ważności.
Sakramentalne „tak” w sercu Polkowic
Ślub Anity i Karola był celebracją, na którą czekali wszyscy ich bliscy. Na miejsce ceremonii wybrali kościół w Polkowicach – przestrzeń, która swoim spokojem i architekturą stanowiła idealny kontrast dla ich późniejszego, energicznego wesela w Wrzosowym Tartaku. Atmosfera w świątyni od pierwszych minut była gęsta od wzruszeń, co jako fotografom pozwoliło nam na zapisanie tych najbardziej ulotnych sekund.
W tej części dnia skupiamy się na bliskości. Reakcje rodziców, dyskretne wsparcie świadków i to, co działo się podczas wymiany obrączek – to fundament naturalnego reportażu. Ślub w Polkowicach to nie tylko odczytana przysięga, to przede wszystkim gesty: splecione dłonie, szeptane obietnice i radość, która udzieliła się wszystkim zgromadzonym gościom.
Dla nas jako twórców kluczowe było wykorzystanie zastanego światła kościoła, by oddać autentyczny charakter tego momentu. Bez lamp, bez zbędnego zakłócania powagi chwili. Te ujęcia z Polkowic to pierwszy, oficjalny rozdział ich nowej historii – zapis dnia, któryAnita i Karol zapamiętają na zawsze. Zobaczcie emocje, które udało nam się uchwycić w obiektywie przed odjazdem w stronę Chocianowa.
Energia na parkiecie
Pierwszy taniec Anity i Karola był naturalnym przedłużeniem ich wizji ślubu – bez sztuczności, za to z ogromnym ładunkiem emocji. Zaczęli od spokojnego, intymnego tempa, by po chwili oddać pole dynamicznej energii, która nie opuściła parkietu aż do świtu. Wybrana przez nich piosenka stała się ścieżką dźwiękową do kadrów, w których najważniejsze było ich wzajemne spojrzenie.
Prawdziwa zabawa we Wrzosowym Tartaku to był żywioł. Stara, drewniana hala pod Chocianowem wypełniła się dziką radością i szczerym uśmiechem gości. Skupiliśmy się na reportażowym zapisie tego szaleństwa – uwiecznieniu gości w ruchu, tańcu i podczas toastów. Stylistyka tego miejsca sprawia, że zdjęcia mają surowy, autentyczny charakter, który doskonale koresponduje z atmosferą wesela w duchu wikingów.
Tutaj nikt nie musiał ustawiać się do zdjęcia – wystarczyło obserwować. Drewniane belki, ciepłe oświetlenie i energetyczny parkiet pozwoliły nam stworzyć dynamiczny reportaż z wesela w Chocianowie, który oddaje wszystko to, co najpiękniejsze w celebracji w gronie najbliższych. Ta noc nie miała scenariusza, a każda klatka z tego etapu dnia to dowód na to, jak potężna jest czysta, wspólna radość.
Chwila oddechu: Plener u progu lasu
Jednym z największych atutów wesela w takim miejscu jak Wrzosowy Tartak jest możliwość ucieczki na krótki plener bez konieczności opuszczania gości na długo. Wystarczyło nam kilkanaście minut tuż przed zachodem słońca, by złapać ten moment wyciszenia. Okoliczne lasy i surowy, industrialny krajobraz Chocianowa stały się naturalną scenografią, która dopełniła wikingowy klimat całej historii.
Krótki plener w dniu ślubu to czas, w którym emocje po ceremonii w Polkowicach zaczęły opadać, ustępując miejsca czystej radości i bliskości. Zamiast reżyserowanych uśmiechów, szukaliśmy na zdjęciach naturalnego światła i autentycznych interakcji. Surowość drewna i miękkość otaczającej tartak przyrody stworzyły kontrast, który w redakcyjnym stylu podkreślił wyjątkowy wybór stylizacji Anity i Karola.
Te zdjęcia to zapis spokoju, którego nie znajdziecie na parkiecie. Dla nas, jako fotografów z Dolnego Śląska, praca w takich miejscach to przypomnienie, że w fotografii ślubnej najmocniej wybrzmiewają momenty najbardziej osobiste. Wrzosowy Tartak udowodnił, że nie potrzeba egzotycznych scenerii – wystarczy uważność i miejsce, które ma w sobie to „coś”, podobnie jak lokalizacje, które opisaliśmy w naszym przewodniku: 14 najlepszych miejsc na sesję na Dolnym Śląsku.
Pytania przed ślubem w Tartaku
To, o co najczęściej pytacie, planując wesele w Chocianowie
Jaki styl dekoracji pasuje do Wrzosowego Tartaku?
Surowe wnętrze Tartaku w Chocianowie doskonale przyjmuje style rustykalny, industrialny oraz oczywiście nawiązujący do natury – leśne elementy, dużo drewna i nienachalne oświetlenie sprawdzą się idealnie. Unikajcie zbyt klasycznych, błyszczących dekoracji, by nie zabić autentycznego klimatu sali.
Czy plener w dniu ślubu można zrobić na terenie Wrzosowego Tartaku?
Absolutnie tak. Okolica sali oferuje naturalne, zielone tła. To idealne miejsce na krótki plener podczas zachodu słońca. Nie musicie opuszczać gości na długo, a zdjęcia w naturalnym, „leśnym” klimacie Chocianowa wyjdą fenomenalnie.
Czy dojazd fotografa na wesele w Tartaku jest dodatkowo płatny?
Nie. Jako fotografowie z regionu Dolnego Śląska dojazd do Wrzosowego Tartaku w Chocianowie oraz do kościołów w okolicy (np. w Polkowicach) jest w cenie wybranego pakietu. Nie musicie martwić się o dodatkowe koszty.
Co zrobić, jeśli pogoda w dniu ślubu zawiedzie?
Deszcz we Wrzosowym Tartaku to często szansa na piękne, nastrojowe kadry! Drewniane wnętrze i zadaszenia na zewnątrz świetnie sprawdzają się jako plany B. Zawsze mamy też pomysły na kreatywne rozwiązania – liczy się autentyczność.
Lokalizacja: Chocianowiec 35, 59-140 Chocianów
Wrzosowy Tartak w obiektywie
Każda fotografia z Wrzosowego Tartaku w Chocianowie opowiada inną historię. My, jako twórcy reportażu ślubnego, skupiamy się na nieszablonowym spojrzeniu na miejsca takie jak ten folwark czy stodoły weselne w Dolinie Baryczy. Łapiemy niuanse światła na starym drewnie, detale dekoracji oraz spontaniczne emocje gości. Od naturalnego oświetlenia lasu po industrialny klimat starych belek – w tym miejscu łatwo jest stworzyć editorial pełen prawdy i surowego piękna. To jest to, czego oczekujemy od miejsca, w którym robimy zdjęcia.
Dzięki pracy w okolicach **Lubina, Legnicy i Polkowic**, dobrze rozumiemy specyfikę **Dolnego Śląska**. W Wrzosowym Tartaku jesteśmy niewidoczni – nasze aparaty są narzędziem, które pozwala nam wtopić się w tło, aby uchwycić każdy prawdziwy uśmiech i moment wzruszenia. Czy to przygotowania Panny Młodej w Chocianowie, czy radosna ceremonia w Polkowicach, zależy nam, byście czuli się komfortowo, a materiał był dla Was autentyczną pamiątką.
Planując **wesele w Wrzosowym Tartaku**, wybieracie styl, który wymaga fotografa z wyczuciem. Z chęcią podzielimy się naszym doświadczeniem i podpowiemy, jak zorganizować logistykę tego wyjątkowego dnia. Czekamy na kontakt, by omówić szczegóły i sprawdzić, jak możemy stworzyć Waszą editorialową historię w tym niezwykłym miejscu pod Chocianowem.