Wedding Venue / Rydzyna
Oaza Rydzyna – Rustykalny reportaż w Sali Bankietowej
Planujecie wesele w Oazie?
Sala Oaza w Rydzynie to przestrzeń, która daje niesamowite możliwości świetlne. Znamy każdy zakamarek tego miejsca. Zobaczcie pełny reportaż i sprawdźcie, jak możemy uwiecznić Waszą historię.
Ślub Eli i Romka to nie tylko uroczystość, ale przede wszystkim początek wspólnej drogi dwojga ludzi, którzy postanowili razem kroczyć przez życie. Ich ślub, który odbył się w malowniczym kościele w Kąkolewie, był spełnieniem marzeń o romantycznym, ale zarazem skromnym i intymnym wydarzeniu. Wesele, zorganizowane w Sali bankietowej OAZA, obfitowało w ciepłą atmosferę, rodzinne więzi i niezapomniane chwile. To właśnie te momenty, pełne miłości, radości i wzruszeń, stały się kanwą naszej fotograficznej opowieści.
Przygotowania Panny Młodej
Poranek pełen detali
Przygotowania Panny Młodej to momenty, które najbardziej lubimy w naszej pracy. Dzień Eli w Rydzynie zaczął się od spokoju i obecności najbliższych kobiet. Skupiliśmy się na uwiecznieniu naturalnego piękna – od wyrazistego, ale lekkiego makijażu, po subtelne koronkowe detale sukni ślubnej.
W tej części dnia kluczową rolę grają detale. Welon wpięty w swobodną fryzurę, minimalistyczna biżuteria i jedwabne szpilki tworzyły spójny, redakcyjny obraz. Szukaliśmy kadrów, które nie były pozowane – chwytaliśmy wzruszenie w spojrzeniu mamy i uśmiechy druhen, tworząc pierwszy, intymny rozdział ich historii.
Te ulotne chwile przed ceremonią w Kąkolewie pokazały to, co w ślubie najważniejsze: bliskość i autentyczne emocje. Jako duet fotografów dbamy o to, by każda z tych mikro-opowieści znalazła swoje miejsce w Waszym albumie, bez zbędnej reżyserii.
Męski świat: Przygotowania Romka
Przygotowania u Romka przebiegły w swobodnej atmosferze, z dala od sztywnej etykiety. Klasyczny, dopasowany garnitur i proste detale – biała koszula, stonowany krawat – to wybór, który nie potrzebował dodatkowych filtrów, by wyglądać dobrze.
W tym reportażu zatrzymaliśmy się na chwilę przy zegarku – pamiątce od ojca. To symbol przekazania czasu, który w dniu ślubu nabiera zupełnie nowej wagi. Razem ze świadkami i rodziną Romek domknął poranne przygotowania, zamieniając stres w energię, która towarzyszyła mu przez resztę dnia.
Chwila opuszczenia rodzinnego domu i droga do kościoła to granica między codziennością a tym, co miało wydarzyć się za chwilę przy ołtarzu. Bez zbędnego ustawiania i proszenia o pozowanie, uchwyciliśmy ten krótki moment męskiej refleksji tuż przed spotkaniem z Eli.
Cisza przed ceremonią
First Look to moment, w którym emocje biorą górę nad planem dnia. Eli i Romek zdecydowali się na pierwsze spotkanie sam na sam jeszcze przed wyjazdem do kościoła. To była krótka chwila zatrzymania w ogrodach niedaleko Rydzyny, bez świadków i pośpiechu.
Sprawdzony przez nas sposób na naturalne zdjęcia ślubne to po prostu pozwolić Wam być ze sobą. Kiedy Romek po raz pierwszy zobaczył Eli w jej sukni, nie potrzebowaliśmy żadnych wskazówek. Czysta radość i wzruszenie same zbudowały ten rozdział ich historii. Takie autentyczne sekundy są fundamentem naszego reportażu – są intymnym wstępem do tego, co wydarzyło się później przy ołtarzu w Kąkolewie.
Ceremonia w historycznym wnętrzu
Ślub w kościele w Kąkolewie miał dla Eli i Romka wymiar osobisty. To miejsce z ogromną historią – w tych samych murach sakramentalne „tak” wypowiadały wcześniej pokolenia ich rodzin. Takie zakorzenienie w tradycji nadaje reportażowi niezwykłej głębi. Jako fotografowie, skupiliśmy się na oddaniu klimatu tej zabytkowej architektury, pozwalając naturalnemu światłu przenikającemu przez witraże grać pierwsze skrzypce.
Podczas przysięgi nie szukaliśmy ustawionych kadrów. Najważniejsza była prawda: drżenie rąk przy wymianie obrączek, wymowne spojrzenia rodziców i radość, która udzieliła się wszystkim zgromadzonym w okolicach Leszna gościom. Staramy się, aby każda fotografia z tego etapu dnia była powrotem do tamtej ciszy i skupienia, jakie panowało w świątyni.
Po wzruszającej liturgii nadszedł czas na zmianę nastroju. Z podniosłych wnętrz kościoła przenieśliśmy się do miejsca o zupełnie innej energii – do Sali Bankietowej Oaza w Rydzynie, gdzie rozpoczęła się lżejsza, weselna część dnia. Ale to właśnie te kadry z Kąkolewa pozostaną w ich albumie najbardziej ponadczasowym zapisem obietnicy.
Kadry z charakterem: Cadillac DeVille
Tuż przed rozpoczęciem przyjęcia w Sali Bankietowej Oaza w Rydzynie, złapaliśmy chwilę na krótki plener z ikoną amerykańskiej motoryzacji. Klasyczny Cadillac DeVille, z jego chromowanymi detalami i potężną sylwetką, wprowadził do reportażu nutę luksusu w klimacie modern vintage.
Taka krótka sesja – tzw. mini plener w dniu ślubu – to świetne rozwiązanie. Nie wymaga opuszczania gości na długo, a pozwala stworzyć kadry o zupełnie innym charakterze niż te z ceremonii. Eli i Romek we wnętrzach Cadillaca wyglądali naturalnie i z klasą. Staraliśmy się, aby te zdjęcia nie były jedynie „pamiątką z samochodem”, ale redakcyjnym zapisem stylu, który wybrali na swój wielki dzień.
Zimna stal i blask lakieru Cadillaca stanowiły idealny kontrast dla ciepłej atmosfery okolic Leszna. Te kilka minut spokoju przed hucznym wejściem na salę zaowocowało zdjęciami, które po latach będą wyglądać równie stylowo. To dowód na to, że w fotografii ślubnej jeden przemyślany detal potrafi zmienić dynamikę całego materiału.
Atmosfera przyjęcia: Między elegancją a swobodą
Po ceremonii w Kąkolewie przenieśliśmy się do Sali Bankietowej Oaza w Rydzynie. To miejsce tuż pod Lesznem daje fotografowi to, co najważniejsze: przestrzeń i doskonałe tło dla każdej estetyki. Eli i Romek zdecydowali się na subtelne, pastelowe aranżacje kwiatowe, które wypełniły salę romantycznym, lekko lifestylowym klimatem.
Jako fotografowie skupiamy się na momentach powitań i gratulacji. To wtedy padają najszczersze słowa, a uśmiechy bliskich są najbardziej naturalne. Zdjęcia z wesela w Oazie nabierają charakteru dzięki dużym przeszkleniom i miękkiemu światłu, które pięknie współpracuje z naszą obróbką w ciepłych tonach. W tym dniu każdy detal – od papeterii po uściski rodziców – stał się istotnym elementem redakcyjnego zapisu tej historii.
Dla nas, jako duetu tworzącego foto i wideo w regionie Wielkopolski, moment wejścia pary młodej na salę to oficjalne otwarcie rozdziału pełnego zabawy. Oaza to jedna z tych sal pod Lesznem, w której elegancja spotyka się z nieskrępowaną energią gości. Byliśmy tam z naszymi aparatami, starając się być niewidocznym obserwatorem celebracji, która trwała do rana.
Pierwszy taniec: Intymność na środku parkietu
Moment, w którym światła w Sali Oaza przybierają bardziej intymny charakter, to zapowiedź jednej z najważniejszych scen dnia. Pierwszy taniec Eli i Romka nie był wyuczoną choreografią, ale szczerym dialogiem bez słów. Staraliśmy się oddać ten klimat w formie naturalnych kadrów, ale to właśnie tutaj nasza opcja Duet (foto i film) pokazuje swoją największą siłę – ruch i wybrana przez nich muzyka w Rydzynie zasługują na kinowy zapis, który odda autentyczną dynamikę tej chwili.
Kiedy oficjalna część dobiegła końca, parkiet w Oazie stał się centrum niepohamowanej energii. Unikamy ustawiania gości i ingerencji w przebieg wieczoru – naszym celem jako fotografów z okolic Leszna jest bycie blisko wydarzeń, by uwiecznić szczery śmiech i taneczne szaleństwo. Redakcyjna estetyka pozwala nam połączyć elegancję miejsca z surowym, reporterskim podejściem, tworząc zapis zabawy, która w obiektywie duetu nie traci nic ze swojej naturalności.
Zabawa bez granic
Prawdziwy charakter wesela poznaje się na parkiecie. Noc w Sali Bankietowej Oaza trwała do rana, a energia Eli, Romka i ich gości nie osłabła ani na moment. Jako fotografowie uwielbiamy ten etap dnia – kiedy formalności ustępują miejsca spontaniczności. W Rydzynie rzadko spotyka się tak zgraną społeczność, gdzie na parkiecie bawią się wszystkie pokolenia, tworząc kadr za kadrem gotową historię o radości.
Naszym zadaniem było utrwalenie tej atmosfery bez ingerowania w przebieg nocy. Unikamy zbędnego oświetlenia, które zabija klimat – staramy się oddać zastany nastrój Oazy i okolic Leszna, by zdjęcia miały głębię i autentyczny rytm. Ta noc była doskonałym zwieńczeniem reportażu, pokazującym to, co w naszej pracy cenimy najbardziej: wspólnotę i niepohamowaną radość życia.
Eli i Romkowi dziękujemy za zaufanie, a gościom za każde szczere spojrzenie w stronę naszych obiektywów. To była przyjemność tworzyć dla Was te wspomnienia w sercu Wielkopolski. Pierwsze ujęcia z tego reportażu (zwiastun) wysłaliśmy im w rekordowe 72h – jeśli Wy również planujecie swoje wesele i szukacie podobnej dynamiki, zapraszam do zapoznania się z moimi aktualnymi kolekcjami na rok 2026.
Kilka konkretów o sali
To, o co najczęściej pytacie przed weselem w Rydzynie
Menu i obsługa
Oaza ma własną kuchnię na miejscu. Z naszego doświadczenia serwis działa tam sprawnie – dania wjeżdżają na czas, co nam ułatwia planowanie zdjęć, żeby nic ważnego Was nie ominęło.
Oświetlenie i klimat wnętrz
W Oazie, a konkretnie w Sali Srebrnej, dominuje jasna kolorystyka. To dobra wiadomość dla Was – jasne ściany świetnie odbijają światło, przez co zdjęcia wychodzą czyste, świetliste i mają naturalne kolory skóry.
Parkiet i miejsce do zabawy
Strefa taneczna jest oddzielna i spora. Goście mają luz na parkiecie, a my mamy pole do popisu, żeby złapać dynamiczne kadry w ruchu, nie wchodząc nikomu w drogę.
Noclegi na miejscu
W obiekcie jest 38 miejsc noclegowych. Jeśli macie gości np. z Wrocławia czy Poznania, to idealne rozwiązanie, żeby nikt nie musiał wracać w nocy (dojazd to ok. godziny drogą S5).
Oaza w Rydzynie to dla nas stały punkt pracy. Lubimy tu wracać ze względu na balans między elegancją a luźną atmosferą, która zawsze sprzyja dobrym zdjęciom. Fotografujemy w sposób naturalny, bez zbędnej reżyserii – po prostu towarzyszymy Wam w tym dniu.
Jeśli planujecie wesele w tych okolicach i szukacie kogoś, kto podejdzie do Waszej historii ze spokojem, dajcie znać. W obrębie Leszna, Rydzyny i Rawicza działamy bez żadnych dodatkowych kosztów za dojazd.


